Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Wiadomości z Polski     |     Wiadomości ze Świata     |     Rozkład PKP     |     Kursy walut     |     Giełda     |     Lotto     |     Pogoda     |     
Przydomowe oczyszczalnie ścieków
BIP
ePUAP
obywatel.gov.pl
Strategia Bezpieczenstwa Narodowego RP
Dziennik Ustaw
Monitor Polski
EDUWS
Foto galeria
z archiwum Wodzisławia
Dozynki
Nabór do Orkiestry Strażackiej
Rodzina 500 plus
Państwowy Fundusz Rehabilitacji  Osób Niepełnosprawnych
CEiDG ostrzezenie
Ceidg
Krajowa Mapa Zagrożeń
ARR
Wojewódzki Urząd Pracy
Urząd Pracy
Szybki PIT
Pojedynczy Punkt Kontaktowy
6Kroków
Mikroporady.pl
Parpa
Komasowani
Zielona Linia
mammografia
Recycling
Zwiększ kontrast Zmień wielkość czcionki

Historia

 

Trochę historii...

- ksiega.gifHistoria Wodzisławia i jego okolicznych miejscowości ma ponad 700 lat. Zachowane wykazy opłat świętopietrza z I  połowy XIV w. dowodzą o obecności kościoła parafialnego, a XIV w. był okresem, w którym nastąpiło kształtowanie się pierwszych zalążków miasta. Z 1366 r. zachował się pierwszy dokument potwierdzający, że Wodzisław był miastem królewskim, a w 1370 r., na mocy królewskiego testamentu, miasto wraz z  przyległymi wsiami ofiarowane zostało rycerzom Przedbora i Pakosława, pieczętujących się herbem Zadora.

        Byli oni protoplastami rodu Lanckorońskich. W 1508 r., staraniem Adama Lanckorońskiego, Wodzisław lokowany był na prawie magdeburskim, co wiązało się z istotną reorganizacją przestrzenną miasta. Prawa miejskie utracił w 1869 r. podczas reformy administracyjnej przeprowadzonej przez władze carskie.

        Ludzie zamieszkujący ten teren, przez stulecia, przechodzili różne koleje losu. Były okresy rozwoju i wzrostu znaczenia miasta, jak i jego upadku. W okresie reformacji Wodzisław stał się silnym ośrodkiem kalwinizmu, odbywały się tu liczne zjazdy, funkcjonowała szkoła kalwińska, a w 1560 r. utworzono dystrykt wodzisławski. Wraz z  nasileniem się kontrreformacji, Samuel Lanckoroński, zwolennik katolicyzmu, w 1613 r. nakazał opuścić kalwinom miasto. W miejsce drewnianego kościoła wybudował murowany, wzorowany na wczesnobarokowych świątyniach rzymskich. Lanckorońscy wybrali go na rodową nekropolię. W następnych stuleciach licznie osiedlali się tu Żydzi, którzy stworzyli gminę wyznaniową (kabał), mieli synagogę i cmentarz (kirkut), na którym znajduje się pomnik poświęcony ofiarom Holocaustu. W okresach wojen, utraty niepodległości, mieszkańcy czynnie brali udział w walkach. Tak było podczas najazdu Szwedów, powstań narodowych (Insurekcji kościuszkowskiej w 1794 r., powstania listopadowego w 1830 r., powstania styczniowego w 1863 r.), pierwszej wojny światowej (w 1914 r., podczas przemarszu I Kompanii Kadrowej Józefa Piłsudskiego wstąpili także mieszkańcy Wodzisławia). Najwięcej ofiar poniesiono podczas drugiej wojny światowej. Zamieszkujący tu Żydzi zostali wymordowani lub zginęli w obozach koncentracyjnych. Teren ten sprzyjał powstawaniu podziemia. Działały tu oddziały partyzanckie Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej i inne. Działania odwetowe okupanta to pacyfikowanie wsi i  egzekucje zbiorowe.

        Po wojnie rozwój Wodzisławia nastąpił dopiero w latach siedemdziesiątych, głównie przez inwestycje skierowane na obsługę rolnictwa i usług dla ludności. Po transformacji ustrój na przełomie lat siedemdziesiątych i dziewięćdziesiątych stworzone zostały warunki do rozwoju infrastruktury i przedsiębiorczości mieszkańców. Kilka lat temu dotarła do nas wiadomość o śmierci ostatniej z rodu Lanckorońskich, prof. Karoliny Lanckorońskiej, mecenasa kultury i orędowniczki polskości.

 

Historyczne postacie związane z  naszą gminą
 


Kajetan Wincenty Kielisiński (1808-1849)

- foto_kajetan_portret.jpg    Kajetan Wincenty Kielisiński urodził się 7 sierpnia 1808 r. w Mieronicach Wodzisławskich.
Jego ojciec – Kacper był urzędnikiem w dobrach Lanckorońskich. Wykształcenie podstawowe przyszły artysta otrzymał właśnie od swojego ojca.       Gdy ukończył 12 lat ujawniły się jego zdolności rysunkowe.
    W latach 1829-1830 studiował geodezję i architekturę na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego. Jego nauczycielem był słynny wówczas grafik – profesor Jan Feliks Piwowarski.
    W 1831 r. Kajetan zaciągnął się w szeregi powstańców, walczył i został ranny. Przez cały czas starał się utrwalać scenki powstańcze, rysując je w szkicowniku.
Po upadku powstania powrócił do Warszawy. Nie mógł kontynuować studiów, dlatego też podjął pracę nauczyciela domowego. Wykonał w  tym czasie"Album numizmatyczny” składający się z 54 stron, przedstawiający monety i medale polskie.
    W 1832 r. Kajetan ucieka do Krakowa przed wcieleniem do armii carskiej. W tym czasie oddaje się całkowicie tworzeniu i utrwalaniu w  swoim szkicowniku zabytkowych budowli – kościoły, baszty, mury obronne, przerysowuje herby, stare pieczęcie i monety.
    Talent Kielisińskiego został dostrzeżony przez Gwalberta Piwowarskiego, który zatrudnił go jako kustosza  zbiorów w Medyce. Niezbyt zadowolony z warunków życiowych w Medyce, przyjął inną propozycję pracy. Został bibliotekarzem u mecenasa sztuki Tytusa Działyńskiego najpierw w  Olszynach, potem w Kórniku koło Poznania. Kajetan Kielesiński przepisuje księgi, opracowuje ilustracje do nich, przygotowuje program i redaguje czasopisma historyczno-literackie, na które nie otrzymał zezwolenia wydawania. Zbiera materiały do własnej publikacji pt. „Starożytności polskie” które miały być ilustrowanymi dziełami Polski.
    Równocześnie zajął się zbieraniem materiału książkowego wydawnictwa „Strojów polskich”. Jednak dopiero po śmierci Kajetana Kielesińskiego plany wydawnicze zrealizował Jan Konstanty Żupański. W czasie 10-letniego pobytu w Kórniku, Kielesiński oprócz obowiązków bibliotekarza, pomaga przy przebudowie zamku, urządzeniu parku przyramkowego słynnego obecnie arboretum kórnickiego. Ten okres wydajnej pracy w Kórniku przerywa wybuch Powstania Wielkopolskiego w 1848 r., W którym K. W. Kielesiński postanowił wziąć udział.
    W czasie walk został ranny i po leczeniu w szpitalu, został wtrącony przez Prusaków do cytadeli poznańskiej. Dzięki staraniom Działyńskiego zostaje zwolniony i po kilku miesiącach pobytu w więzieniu wraca do Kórnika.
26 listopada 1848 r. ożenił się z Anną Gostyńską.
Artysta umarł nagle 2 stycznia 1849 r. i został pochowany na cmentarzu w  Kórniku.       


Wielki Pamiętnikarz ziemi Wodzisławskiej

Jan Chryzostom Pasek (1636-1701)

       W naszych stronach krąży wiele różnych opowieści o życiu i czynach J.Ch. Paska. Wskazuje się miejsce jego pobytu, poszukuje stawów, w których łowić miała ryby jego wydra. J.Ch. Pasek to przeciętny XVII wieczny szlachcic o poglądach nie odbiegających od poglądów epoki, niezrównany gawędziarz, dusza towarzystwa, tęgi żołnierz, kłopotliwy sąsiad, a przede wszystkim niewątpliwie wielki pamiętnikarz.

Pasek najpierw opowiadał swoje przygody w gronie przyjaciół dopiero pod koniec życia spisał owe wspomnienia. Autor snuje opowieść o swoim życiu na tle faktów historycznych, opisując kolejno zdarzenia rok po roku. Zdarzenia dziejowe stanowią tylko tło opowieści naszkicowanej niedokładnie i nie bez błędów. Zbyt słabo orientował się w polityce, często powtarzał tylko krążące poglądy, sam był w grze politycznej tylko pionkiem, na wypadki dziejowe nie miał wpływu, aczkolwiek w nich uczestniczył.

        Czasy, które obejmują wydarzenia pamiętnika, tj. lata 1656-1688 to okres bardzo dramatyczny w dziejach Polski, okres załamania jej świetności i groźny początek anarchii. Potężna Rzeczpospolita obojga narodów zachwiała się pod ciosami najazdów i sąsiednich wojen. Potrafiła się jeszcze obronić, a wiele błyskotliwych zwycięstw mogło wpłynąć na reformy. Dwór, orientujący się na Francję, chciał przeprowadzenia reform ustrojowych, ale państwa sąsiedzkie i konfederacje wojskowe sparaliżowały zamierzenia króla Jana Kazimierza, sterroryzowały sejm, który odrzucił projekt referendum. Pasek idąc bezkrytycznie za opinią mas szlacheckich, oskarża partię francuską i  królową Ludwikę Marię, żonę króla Jana Kazimierza o zawziętość, cudzoziemskie praktyki i  dążenie do naruszenia złotej wolności szlacheckiej.

        Paskowa adoracja sejmów dowodzi, że nie stać go było na krytycyzm, samodzielną refleksję a otumaniony kultem retorycznych popisów szedł ślepo za ogółem szlachty. A przecież bywał na dworze królewskim Jana Kazimierza, stał się, sam pisze zaufanym króla, trzymał się klamki królewskiej, dochował wierności swojemu ukochanemu wodzowi Stefanowi Czarnieckiemu, a za przynależność do związku wojskowego, sprzeciwiającego się poczynaniom króla, był nawet oskarżony o zdradę i trzymany przez jakiś czas pod strażą. Pogodził się z  królem po udzieleniu mu przez Jana Kazimierza audiencji, publicznie jak pisze, przez króla przeproszony, otrzymał znaczną sumę pieniędzy, król posłał mu z  własnej kuchni jadła do stancji Pasek dopominał się u Króla o ”chleb zasłużony” (darowiznę), zamek stał dla niego otworem. Krewki Pasek i na dworze królewskim wszczynał burdy. Spoliczkował królewskiego dworaka kozaka Mazepę i chodź Król się o tym dowiedział, nie skarcił napastnika, ba był nawet na królewskim obiedzie. Dobrodziejem król jednak dla Paska nie był. Bo i niewiele miał do dania.

         Pasek przeżył trzech monarchów. Z Janem Kazimierzem nawet obiady jadał, Michał Korybuta Wiśniowieckiego na elekcji wybierał, Jana III Sobieskiego bardzo szanował i też u króla bywał, z królem rozmawiał, sprawiedliwości w sporze z margrabią szukał. Piękna opowieść pana Jana, Wyprawy wojenne, bitwy i oblężenia, codzienne życie bujne i ruchliwe. Sejmy i  sejmiki, sąsiedzkie zatargi, uroczystości rodzinne, biesiady, zwykłe pijatyki i  braterskie przeprosiny to istotnie bogaty i barwny materiał źródłowy do poznania wydarzeń i obyczajowości tamtych czasów. Nic też dziwnego, że ”pamiętniki” paska cieszą się niesłychaną popularnością, o czym świadczy ogromna ilość ich wydań – około 30 – liczne studia poświęcone temu działu, przekłady na język angielski, francuski, niemiecki wreszcie wpływ jaki wywarł na poetów czy powieściopisarzy – Mickiewicza, Słowackiego, Kraszewskiego, Sienkiewicza.

        O miłości Jana Chryzostoma Paska, wobec pierwszych kart pamiętnika, wiemy bardzo mało. Istnieje przypuszczenie, że urodził się w  1636 r. pod Rawą Mazowiecką, albo w Bielinach dzierżawionych przez jego ojca Marcina, albo w Zacinie – wsi będącej własnością jego matki lub w Nowym Mieście nad Pilicą Uczęszczał do rawskiego kolegium jezuitów i zapewne w szkolnych czasach był bardzo niesforny i przypominać musiał młodego Reja z Nagłowic kolegium jezuickiego nie ukończył dotarł prawdopodobnie do klas starszych bo dobrze sobie przyswoił klasyków i łacinę. Niewiele więc wyniósł ze szkół, a zaledwie otarł się o wiedzę należał do gegerycji, jak pisze doskonały znawca epoki prof. Janusz tazbir, która nie zdobywała wykształcenia na obcych uniwersytetach, w  salonach, czy na turystycznych wojażach, ale na polach bitewnych, a jeżeli wyjeżdżał za granicę, to na wojnę a nie studia. Styl życia dyktowały pola bitewne i  szlacheccy towarzysze broni        Prawdopodobnie wprost ze szkolnej ławy w  1655r. zaciągnął się do wojska do dywizji Stefana Czarnieckiego. Przez prawie 12 lat przeszedł przez chyba najlepszą z ówczesnych akademii-wojsko. Służba wojskowa umożliwiła mu wydostanie się z mazowieckiego zaścianka, poznanie innych dalekich stron, zaprowadziła na wschód od Wiaźmy, na zachód do Danii. Pod wybitnym wodzem jak Czarniecki uczył się bić i żyć. Pasek miał zawsze, jak sam pisał, „apetyt do widzenia świata” i starał się, „żeby widzieć to, czego w  Polsce widzieć nie (mógł)”. Napatrzył się różnym sprawom, dziwom i  osobliwościom. Ocierał się przygodnie o dwór królewski. Wraz z wojną szło okrucieństwo i dużo jego jest w pamiętnikach Paska. Na polu bitwy zwija się jak w ukropie, w obozowym życiu mazowiecki zawadiaka i rębajło, skory do zwad i  pojedynków, radzi sobie nieźle.

        Tylko w jednym dniu po pijanemu trzy kolejne odniósł Wiktorie, na dobitkę trzecia uwieńczył sromotnym wypłazowaniem przeciwnika. Ogółem pojedynków stoczył około trzydziestu. Przyszła nieszczęsna wojna domowa. Nie mógł się Pasek z tym pogodzić i gdy wycięto regiment Czarnieckiego, Pasek w  roku 1667 z wojska wystąpił.

       Trzeci i ostatni okres jego życia najdłuższy, bo obejmujący około 34 lat, związany jest głównie z Olszówką i pobytem w naszym, wówczas województwie krakowskim. Pasek zmienia gruntownie tryb życia, osiada na roli, zajmuje się gospodarką, porzuca stan wolny i pojmuje żonę, przenosi się z  ojcowskiego Mazowsza właśnie do Olszówki k. Wodzisławia.

        Koligacie rodzinne doprowadziły go do niezbyt udanego małżeństwa z Anną Remiszowską-Łącką, wdową, 46- letnią matką sześciorga dzieci, ale posiadającą własną jedną wieś Smogorzów i dzierżawiącą dwie-Olszówkę i  Brzeście. Na zrękowiny wystarczyły Paskowi tylko 4 dni. Wdowa była „ciepła”, ziemia w Olszówce tłusta, więc szybko się do niej przyżenił: „ Pan Jędrzej Remiszowski mając za sobą Paskówkę, siostrę moję stryjeczną jako zwyczajnie swój swemu, począł mi raić rodzoną swoję, Remiszowską z domu(…) Namówił mnie żeśmy pojechali w krakowskie… Przyjechaliśmy tedy do Olszówki (…), bez muzyki, żeby się to nie znaczyło, że w komendy; aleć uznawszy szczerą inklinację-i strona gospodarza.

        Zaczęła się przymawiać o muzykę-posłałem dopiero do Wodzisławia; wnet ich przyprowadzono. Dopieroż w taniec. Pyta mię wuj: „ Cóż ci się podobała ta wdowa?” Odpowiedziałem: „Bardzo mi się jej serce chwyciło;”… W niedzielę (…) pojechaliśmy do kościoła do Mieronic (…) Poszliśmy tedy do ołtarza, zagrano Veni Creator, wzięliśmy potem ślub”.


Pilot RAF-u pochodzący z  Wodzisławia, który zginął nad Francją   

 Franciszek Kozłowski (1917-1943)

                                        - franciszek_kozlowski.jpg     
        Urodził się 14 kwietnia 1917 roku w Wodzisławiu, w domu przy ulicy Pińczowskiej 5. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Wodzisławiu. Ukończył ją w 1931 roku. Następnie uczył się w Seminarium Nauczycielskim w Jędrzejowie. W latach szkolnych lubił grać w piłkę nożną. Brał udział  w meczach rozgrywanych miedzy Polakami i  Żydami w Wodzisławiu, a także  w meczach z drużyną jędrzejowską. W czasie wakacji pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. Od najmłodszych lat marzył o  lataniu samolotem. Mimo, że od 1 września1936 roku został wcielony do służby wojskowej i  skierowany do Szkoły Podchorążych Piechoty, to już 3 stycznia 1937 roku przeniesiono go do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie.
        Odbywając loty ćwiczebne przylatywał nad Wodzisław. Krążąc nisko zrzucał listy do swoich rodziców, wywołując tym popłoch wśród ludzi będących na jarmarku.

 
        Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie w czerwcu 1939 roku z dwunasta lokata został skierowany do 122. eskadry myśliwskiej w składzie Lotnictwa Armii  „Kraków”. 1 sierpnia został mianowany podporucznikiem pilotem. Brał udział w wojnie obronnej Polski pod dowództwem kapitana pilota Mieczysława Wiórkiewicza. 2 września 1939 roku wziął udział w bitwie powietrznej w rejonie Skawiny. W czasie walki piloci 122. eskadry zestrzelili dwa samoloty typu Dornier17, w tym jeden przez ppor. Pilota Franciszka Kozłowskiego. W  następnym dniu około godziny 9. nastąpił start na alarm w celu przechwycenia kolejnej wyprawy Luftwaffe. I tym razem udaremniono bombardowanie Krakowa. Piloci 122. eskadry zniszczyli w sumie sześć samolotów (stan samolotów 122. eskadry wynosił 10). 17 września 1939 roku, po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski, na rozkaz dowódcy lotnictwa gen. M. Zająca, sześć samolotów 122. eskadry odleciało do Czerniowiec w Rumunii, skąd ewakuowano ich do Francji. Tam Franciszek Kozłowski zgłosił się ochotniczo na wyjazd do Anglii i w grudniu 1939 roku odpłynął do Plymouth, aby brać czynny udział w walce z Niemcami.

        Po krótkim szkoleniu na samolotach angielskich brał udział w  bitwie o Anglię jako pilot F-Lt (Flight-Lieutenant – kapitan) w 501 dywizjonie Rogal Air Force. Jako oficer otrzymał w RAF numer P-76729 (oficerowie, którzy przybyli do Anglii przed czerwcem 1940 r. i wstąpili do RAF, otrzymywali numery pięciocyfrowe od 76000). W dywizjonie tym latało sześciu pilotów, miedzy innymi ppor. ST. Skalski. 18 sierpnia 1940 roku F. Kozłowski został ciężko ranny w walce z  samolotem Me-190. 1 września 1941 r. został mianowany porucznikiem. Po wyleczeniu ran latał bojowo w polskim 308 dywizjonie, dywizjonie 4 października 1942 r. przydzielono go do 316 dywizjonu  w Northolt. 13 marca 1943 roku na Supermarine „Spitfire” Mk IX nr EN 171 wystartował do lotu bojowego w składzie dziewięciu maszyn w  rejon Amiens. Nad Fesques koło Neufchatel-en-Bray we Francji samolot został zestrzelony w walce przez niemieckiego myśliwca. Pilot zginął.

        Franciszek Kozłowski pochowany został na angielskim cmentarzu wojskowym w Les Vertus-Dieppe we Francji. Jego bohaterstwo upamiętniaja: grób nr 759 na cmentarzu kanadyjskim w Hautot-sur-Mer, jego nazwisko jest umieszczone na cokole Pomnika Lotników Polskich w Northolt pod Londynem, a także na grobie rodzinnym na cmentarzu w Wodzisławiu. W grobie tym umieszczono ziemię z grobu we Francji.Odznaczony był pięciokrotnie Krzyżem Walecznych, Polowa Odznaką Pilota, Medalem Lotniczym, dwukrotnie Honorową Odznaką za Rany i  Kontuzje.   W szkolnej Izbie Pamięci w Wodzisławiu znajdują się pamiątki po por. pilocie Franciszku Kozłowskim. 1 września 1989 roku w Krakowie został odsłonięty Pomnik Lotników Polskich poległych w latach 1939-1945 na wszystkich Frontach Świata. Na tę uroczystość została zaproszona rodzina Franciszka Kozłowskiego.


Pilot pochodzący z Ziemi Wodzisławskiej

  Zygmunt Żelichowski (1909-1938)   Zygmunt Żelichowski urodził się 10 września 1909 roku w Wodzisławiu-Łanach. Jego matką była Władysława z Nowaków, ojcem – Ignacy Żelichowski, z zawodu ślusarz. W 1920 roku ukończył gimnazjum w Olkuszu, następnie zgłosił się do wojska, jako ochotnik. Najbardziej pociągało go jednak lotnictwo. Zdaje egzamin do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, którą kończy w 1932 roku. Patent oficerski w Korpusie Oficerów Aeronautyki z  mianowaniem na stopień podporucznika otrzymuje 6 sierpnia 1933 roku. Rozpoczyna pracę jako pilot nawigator w I Pułku Lotniczym Warszawa-Okęcie (Paluch), jako oficer służby stałej, gdzie odbywa regularne loty w ramach szkolenia i  służby. 21 sierpnia 1934 roku żeni się z Heleną Jachimczyk z Parszewic koło Łodzi. Bierze czynny udział w życiu pułku, jest między innymi delegatem na Cmentarzu Powązkowskim do poświęcenia nagrobka generała Orlicz Dreszera.

        7 sierpnia 1935 roku jest w grupie 200 samolotów defilujących przed generałem Kasprzyckim oraz bierze udział defiladzie powietrznej w Leśmierzu 9 września 1935. 2 listopada tegoż roku jest w składzie delegacji składającej kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza. 16 września 1935 roku podczas przelotu na trasie Kraków – Olkusz – Wodzisław –Łany – Jędrzejów – Warszawa, nad domem w Łanach, gdzie się urodził, zrzuca kwiaty. 9 stycznia 1936 roku przychodzi na świat jedyne dziecko Żelichowskich, córka Jadwiga, do dziś mieszkająca w Warszawie, której ojcem chrzestnym był porucznik pilot Wojciech Kołaczkowski, który w czasie bitwy o Anglię był jednym z  dowódców dywizjonu 303.

            W życiu prywatnym Zygmunt Żelichowski był człowiekiem bardzo uczynnym, koleżeńskim, głęboko wierzącym i skrupulatnym. Zachował się jego kalendarzyk z 1935 roku, wypełniony przeróżnymi notatkami. Są tam wpisane zarówno dochody i wydatki, jak i różne ciekawostki, np. 19 lutego – wyjazd na obóz narciarski do Zakopanego – wydatki: wiatrówka 20 zł, buty narciarskie 33 zł, opłata pensjonatu 28zł. 21 lutego – na nartach myślę o Tobie moja Hel złotowłosa. 22 lutego – halny, śnieg ginie w oczach, febra… Tęskno Hel; 23 lutego – deszcz, wiatr, halny, całuje Cię, moja złota, tęskno, bardzo tęskno.
            Trzeba tutaj dodać, że bardzo kochał swoją żonę, Helenę. Z  marca tegoż roku są takie wzruszające zapiski: 21 – lot do Ejki (Heleny), „Matko Przenajświętsza, Panienko Częstochowska, daj, abyśmy już razem z Eją byli.” Romantycznym czytelnikom przytoczę jeszcze takie piękne zapisane w jego kalendarzu słowa: „Helenko moja, jedyna najwierniejsza towarzyszko życia w złej i dobrej doli; Ejka tylko z Tobą i dla Ciebie, Tyś mój świat…”. 6 czerwca jest zapis: „Żyć to walczyć, walczyć to zwyciężać!” Przez cały rok są dokładne zapiski dotyczące wielu lotów pod polskim niebem.

            Trzeba tutaj dodać, że ówczesne samoloty były technicznie niedoskonałe, często określane jako „latające trumny”. Tylko w 1938 roku w  różnych katastrofach ginie 68 pilotów. Los nie oszczędził również Zygmunta Żelichowskiego. W końcu lutego 1938 roku przy starcie na rozmiękłym pasie startowym dochodzi do kolportażu, ulega ciężkiemu potłuczeniu (odbita wątroba), jest leczony w Wojskowym Szpitalu w Warszawie. Niestety, obrażenia były tak duże, że 23 marca 1938 roku umiera. Dobrze zapowiadająca się kariera pilota na skutek wspomnianej katastrofy została gwałtownie przerwana.

 

Akcja honorowego oddawania krwi
Dni Wodzisławia
Facebook - wydarzenie
emapa
 e-świętokrzyskie SIPWŚ - baner
Komunikaty sygnalizacyjne PIORIN
Akcja - To my tworzymy klimat
Projekty UE
RPO
Punkt informacyjny funduszy europejskich
e-świętokrzyskie Rozbudowa Infrastruktury Informatycznej JST
e-świętokrzyskie SIPWŚ
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
Przede wszystkim jakość
Zwiazek Powiatów Polskich
KSOW
Certyfikat ISO 1
Certyfikat ISO 2
Dni Otwarte Podziekowanie
Dyplom_zdrowa gmina 2 edycja
Dyplom zdrowa gmina 3 edycja
Szczęśliwe wakacje 2011
Postaw na rodzine
Wyróżnienie
LGR Jędrzjowska Ryba
wtorek, 27 czerwca 2017
178 dzień roku
pn wt śr czw pt so nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
imieniny
Cypriana, Emanueli, Władysława
Mapa dojazdu
Pogoda
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
jesteś już naszym
- 0309330 -
gościem
Gmina Wodzisław, ul. Krakowska 6, 28-330 Wodzisław, pow. jędrzejowski, woj. świętokrzyskie
tel.: 41 38 06 118, fax: 41 38 06 118, email: ugwodzislaw@wp.pl, http://www.ugwodzislaw.pl
NIP: 656-22-15-950
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - SPI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x